TOP10: Najwyższe wygrane w historii zakładów

Najwyższe zakłady w historii

600 mln dolarów w jeden dzieńczyli najwyższe wygrane w historii zakładów
Autorem tekstu jest Piotr Majewski, Country Manager Poland, Unibet GroupPlc.

W najbliższym losowaniu „lotka” można wygrać 20 milionów złotych. Nie jest to jednak rekordowa pula w historii polskich i światowych gier losowych. Najwięksi szczęściarze wzbogacali się dotychczas o blisko 600 mln dolarów. Poniżej prezentujemy ranking najwyższych wygranych, opracowany przez londyńską firmę bukmacherską Unibet.

Loteria jest grą, w której ciężko zastosować taktykę gwarantującą wygraną. Prawdopodobieństwo wytypowania zwycięskich liczb jest minimalne. Każdy ma praktycznie równe szanse. Rywalizacja jest duża. Dlatego pula nierzadko osiąga niebotyczne kwoty.

Najwyższą wygraną w loteriach w historii odnotowano w Stanach Zjednoczonych. Jej wysokość przekroczyła kwotę 656 milionów USD. Szanse na zdobycie głównej nagrody wynosiły 1:258 890 850, a co ciekawe tym razem udało się to aż trzem osobom.

Najwyższa wygrana jaka przypadła jednemu graczowi osiągnęła poziom 590,5 mln USD, które rekordzista zgarnął w ramach loterii PowerBall, także w USA.

W Europie również nie brakuje milionerów „z przypadku”. Szczególne szczęście mają w tym względzie Brytyjczycy. To właśnie obywatele Zjednoczonego Królestwa zajmują dwa pierwsze miejsca na liście najbogatszych graczy totolotka, zdobywając odpowiednio 200 i 190 mln euro. Podium ex aequo uzupełnia Portugalczyk, który dzięki loterii EuroMillions również wzbogacił się o 190 mln euro.

Fortuny znad Wisły
W Polsce również nie brakuje graczy, którym sprzyjała fortuna. Najwyższą wygraną odnotowano w lutym 2012 r. – szczęśliwiec z Gdyni wzbogacił się wówczas o 33 787 496,10 zł.

Kwota 30 milionów złotych została przekroczona w Polsce jeszcze dwukrotnie. Po raz pierwszy
we wrześniu 2011 r., gdy popularna „szóstka” zapewniła mężczyźnie z Bolesławca 30 927 426,60 zł
i w lutym 2015 r, kiedy kumulacja wyniosła30 216 854, 10 zł.

Idę o zakład, że…
Dwie najwyższe wygrane w historii zakładów wzajemnych nigdy by nie padły, gdyby nie… konie.
To właśnie dzięki typowaniu wyścigów Fred Craggs i FrankieDettori znacząco powiększyli stan swoich kont.

Pierwszy z nich zainkasował sumę 1 miliona funtów grając za jedyne… 50 pensów. Podczas jednych zawodów wytypował on imiona aż 8 zwycięskich koni. Co ciekawe, pierwszy z nich nazywał się „Isn’t that lucky”, a ostatni, który przypieczętował zwycięstwo Anglika, „Dream come true”. Trzeba przyznać, że w jego przypadku marzenia naprawdę się spełniły.

Drugi z mężczyzn wzbogacił się o 550 tys. funtów wykładając 59 funtów. „Inwestycja” zwróciła się przeszło 9300 razy.

Anglicy mają wyjątkowy talent do typowania zakładów. W 2001 r. Mick Gibbs zdecydował się obstawić dokładne wyniki 15 kolejnych meczów piłki nożnej. Prawdopodobieństwo wygranej wynosiło 1 666 666 do 1. Postawił 30 pensów i wygrał… pół miliona funtów.

Szczęście uśmiechnęło się również do obywatela Norwegii, który w 2011 r. obstawił mecze ligi szwedzkiej i norweskiej. Prawdopodobieństwo prawidłowego wytypowania wszystkich wyników zostało oszacowane kursem 411 758,83. Mężczyzna zapewne do tej pory jest na siebie zły, że zagrał jedynie za odpowiednik 11 pensów, ponieważ mógł wygrać zdecydowanie więcej niż 45 929 funtów.

Szczęście vs. rozum
Wygrana w loterii lub zakładzie to jednak tylko jedna strona medalu. Szczęściu trzeba pomóc
i mądrze zarządzać zdobytą fortuną.

Dane statystyczne nie pozwalają żywić złudzeń – ponad połowa zwycięzców traci wszystko w ciągu pięciu lat, często popadając dodatkowo w długi.

Gra toczy się więc o znacznie wyższą stawkę niż pieniądze – zachowanie zdrowego rozsądku, gdy osiągniemy upragniony sukces.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *